Relacja to nie transakcja!

Zrobiłeś coś dobrze - masz ciastko. Zrobiłeś coś źle - nie masz ciastka, albo zrobię ci "oj oj". ...i tak dzień w dzień... w zależności od tego co zrobisz, daję ci nagrodę, albo zabieram nagrodę... ...życie jak w laboratorium.


To nie jest wrzutka o tym, że mam coś przeciwko smaczkom - wręcz przeciwnie - w szkoleniu używam jedzenia kilogramami i do tego zabieram na zajęcia pełen plecak zabawek. Rzecz jednak jest nie w tym CZEGO używać, ale JAK używać (albo jeszcze lepiej: PO CO używać).


I właśnie nad takimi niuansami często pracujemy - jak przekształcić człowieka z kogoś przypominającego automat vendingowy (nudny, przewidywalny, awaryjny) w partnera w grze - w kumpla, z którym pies będzie chciał zagrać każdy, nawet najtrudniejszy mecz.


12 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

DO-MI-NA-CJA