Pies i dziecko.

Dziecko i pies. Okazja wyśmienita z okazji narodzin Helenki, więc rzucam słów parę na temat zapoznania psa z dzieckiem.


Generalnie, lista rzeczy, które robię zapoznając psy z noworodkiem jest dużo krótsza od listy rzeczy, których przy tej okazji nie robię.


...może na początek - jak wygląda lista dłuższa - taki antyidealnie przygotowany proces zapoznania:


1. Miesiące przed narodzeniem dziecka stwórz psu w domu prawdziwy plac zabaw, baw się z nim po pokojach, nakręcaj go do aktywności, porozrzucaj wszędzie jego zabawki. Niech do woli bryka i dokazuje - rozbrykany piesio to szczęśliwy piesio! Jedzenia też nie chowaj - niech sobie stoi w miseczce, a piesek przecież zje, gdy będzie głodny.


2. Niech non-stop ma dostępną całą przestrzeń, niech kręci się, piszczy, wierci, domaga ciągłej uwagi i aktywności.


3. Obowiązkowo! - niech śpi na fotelu, kanapie i z tobą w łóżku i w ogóle tylko tam gdzie sobie upatrzy - na środku pokoju i w przejściu w korytarzu też będzie super. Przynajmniej wiesz, że nie idzie tamtędy żyła wodna.


4. Spędzaj piękny czas na wylegiwaniu się razem z psem w łóżku albo przed telewizorem i na nieustannym głaskaniu i przytulaniu - to bardzo ważne by wiedział, że nie możesz bez niego żyć, bo go przecież kochasz i on ciebie też.


5. Jak pies skacze na ciebie czy gości, ciesz się razem z nim, to takie piękne chwile pełne cudownej wspólnej radości.


6. Nie ucz go żadnych komend - to przecież wolna istota i po co mu jakieś "siad", "waruj" czy "zostań" (a ładne chodzenie na smyczy to już wymysł kompletny dla tych co się lubią znęcać!).


7. Nigdy nie wprowadzaj klatki kennelowej! Dziecko może mieć swoje łóżeczko (które tylko przypadkiem przypomina klatkę), ale pies broń boszyy! On musi mieć możliwość reagowania na wszystko w domu, podbiegania gdy ktoś się ruszy, zrywania się gdy ktoś puka do drzwi - to w końcu wasz dzielny obrońca, no nie?


8. "No to co teraz porobimy?","A kto to tam idzie?","No co byś chciał? No co?" - generalnie pytaj go dużo i często i to najlepiej takim słodkim podniesionym tonem - on to uwielbia i dzięki temu będzie przy tobie zawsze taki wesolutki i radosny.


9. Jak już dzidzia się urodzi, zabierz ze szpitala pieluszkę i daj psu do jego posłanka. Niech się dowie, że dzidzia jest jego - wtedy bardzo ją pokocha. Zgodnie z pkt.8 powiedz: "No zobacz co przyniosłem? Dzidzia? Lubisz dzidzię?" Głaszcz go przy tym i pamiętaj o podekscytowanym tonie - niech się ten zapach pieskowi kojarzy pozytywnie.


10. Jak już przyjdziecie z dzieckiem do domu, podsuń je pieskowi do powąchania, głaszcz go przy tym, zadawaj te same pytania i w ten sam sposób jak w pkt. 9 - macie to już przećwiczone! Pozwól dotykać milusio noskiem i polizać po stópce albo nawet buźce...to będą niezapomniane wspólne chwile. `


11. Dodatkowo przysmaczki - koniecznie podawaj przy tym dużo przysmaczków albo coś takiego ekstra do jedzenia - to bardzo ważne i spowoduje pozytywne skojarzenia na całe życie.


12. Jak dziecko zacznie płakać - postępuj mniej więcej tak jak w punktach powyżej - "Co? płacze dzidziulka?" "nie będziesz szczekał?"...i smaczki - dużo i gęsto, niech płacz kojarzy się pozytywnie!


13. Jak przewijasz, karmisz itp. - pozwól pieskowi asystować, niech wącha, niech jest cały czas blisko, to przecież dla niego najważniejsza rzecz na świecie.


14. Niech piesek śpi przy dziecku na łóżku! To takie słodziutkie i zdjęcia będą fantastycznie wyglądały jak je wrzucisz na grupę na fejsie.


15. Jak dzidzia podrośnie - niech sobie pełza i raczkuje przy piesku po podłodze. Niech na psa wchodzi, łapie go za uszy, ogon i wkłada paluszki w oko - on to wytrzyma bo jest przecież waszym kochanym mądrutkim pieskiem i znowu będzie co pokazać ciotkom i wujkom na grupie.

--------------------------------


A teraz wersja nudna i krótka:


Dystans i spokój = szacunek.


Jeśli ktoś myśli, że bez dawania psu smaczków, bez


ciągłego głaskania, bez wspólnego spania, bez obwąchiwania i lizania dziecka, itp. pies nie będzie dziecka lubił...niech pomyśli jeszcze raz.


Przez pierwsze miesiące wokół dziecka funkcjonuje niewidzialna bańka - pies nie podchodzi bliżej niż na kilkadziesiąt centymetrów. A kiedy dziecko już zaczyna się przemieszczać i interesować - szacunek zaczyna działać w obie strony i nigdy nie będę od psa wymagał więcej niż od dziecka.


To tyle. Kochajmy i wychowujmy.

6 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Dlaczego mój pies...?

...jest niespokojny...nadmiernie pobudzony...za dużo szczeka...ciągnie na smyczy...jest agresywny...boi się wszystkiego... Oczywiście każdy przypadek jest inny i wymaga wejścia w szczegóły, jednak ist

International Association of Canine Professionals (IACP)

IACP#5401 - Professional Level

© 2020 BINGO! Szkolenie Psów