Pieski los.


Czym różni się pies znaleziony gdzieś przy drodze, biedniutki, chudziutki, wywołujący głębokie współczucie i uwagi typu: "gdybym tylko dopadł tego drania, który mu to zrobił..." ...od psa, który gdzieś w schroniskowym zamknięciu jeży się, warczy, szczeka, może próbuje ugryźć? NICZYM! Przy niewielkim zbiegu okoliczności to mógłby być nawet ten sam pies, tylko znajdujący się w innych okolicznościach.

Dlaczego więc nad losem tego pierwszego psiaka wylewamy łzy, a o drugim, z wyrazem humanizmu wypisanym na twarzy, mówimy: "hm...niestety jest agresywny, trzeba go uśpić"...

Temu pierwszemu pieskowi poświęcamy uwagę, zbieramy pieniądze na jego leczenie, przeprowadzamy niezbędne, często bardzo skomplikowane zabiegi, czasem miesiącami rehabilitujemy, szukamy najlepszego domu...dlaczego więc nie dajemy szansy temu drugiemu? Rehabilitacja psiej duszy - również tej reagującej agresją - też bywa trudna i skomplikowana. Wymaga świadomej, regularnej pracy i niestety nie zawsze gołym okiem widać gojące się rany. W warunkach schroniskowych bywa dramatycznie i trzeba często podejmować trudne decyzje, jednak czy zawsze droga na skróty jest najlepsza? Zmiana jest możliwa! Pamiętajmy o tym wszyscy, w czyich rękach ląduje psi (również ten na pozór groźny) los.

Na zdjęciu Frodo - wcześniej bezimienny pies - porzucony, uznany za agresywnego...nie do adopcji. Przez długie miesiące nikt nie był w stanie wyciągnąć go z klatki. Wyszliśmy na spacer po okolicy, trochę pogadaliśmy. Później okazało się, że to był jego pierwszy od miesięcy, ale i ostatni spacer. Często nie ma miejsca dla takich psów, nawet w schroniskowej społeczności.


0 wyświetlenia

International Association of Canine Professionals (IACP)

IACP#5401 - Associate Level

© 2020 BINGO! Szkolenie Psów