Respekt i presja... podpowiedź od Pata Parelli.

"Moją definicją respektu jest: właściwa reakcja na presję".

 

To słowa Pata Parelli, jednego z najbardziej znanych i zasłużonych trenerów koni. Pat od wielu lat szkoli te dostojne zwierzęta zgodnie z rozwijanymi przez siebie metodami tzw. jeździectwa naturalnego. U podstaw jego podejścia leży budowanie głębokiej więzi między koniem a człowiekiem, oparte na wzajemnym szacunku i zaufaniu.

 

Szkolenie psów i koni może mieć wiele wspólnego - z tą istotną różnicą, że w przypadku koni należy pamiętać o tym, iż w oczach tych stworzeń człowiek jest drapieżnikiem. Jest to głęboko zakorzeniony, naturalny instynkt, determinujący sposób współpracy. Mamy więc sytuację, w której drapieżnik szkoli swoją potencjalną ofiarę, a ta ma chętnie z tym drapieżnikiem współpracować... Jak głęboka musi być relacja, jak delikatna praca, by koń mógł człowiekowi w pełni zaufać? Oczywiście ktoś oprze relację na strachu i też być może uzyska porządane zachowanie, jednak na pewno nie uzyska jednego - spokojnego stanu umysłu zwierzącia i prawdziwej ochoty do wspólnej pracy. Pat Parelli stoi po tej właściwej, jasnej stronie - szacunek, subtelność, zrozumienie.

Dlaczego więc ten człowiek w zacytowanym na początku artykułu zdaniu mówi o respekcie i o reakcji na presję? Dlaczego w ogóle zakłada wywieranie presji? Czyż nie jest tak, że subtelna, "pozytywna" praca nie potrzebuje respektu, bo opiera się na wzajemnym zrozumieniu i wzmacnianiu właściwych zachowań? Czyż nie jest tak, że presja to stres, a stres to zło?

 

Po kolei: respekt w rozumieniu Pata to respekt obustronny - oczekuję szacunku od zwierzęcia, ale i ja sam je szanuję - nie ma to nic wspólnego z dominowaniem i narzucaniem woli. Muszę mieć obie strony równania - jeśli zwierzę nie szanuje mnie, na nic moje próby nawiązania relacji - mogę biegać z marchewką (w przypadku psów z kiełbaską), a i tak jedyne co dostanę to spojrzenie mówiące "co znowu?" zamiast "co znowu możemy razem zrobić?". Z drugiej strony, jeśli ja nie uszanuję zwierzęcia, stracę szansę na nawiązanie dobrego kontaktu i uzyskanie tej najgłębszej, naturalnej motywacji. 

Po drugie: presja - to z czym najczęściej nam się ona kojarzy to: STRES! ...ależ my wszyscy nie cierpimy stresu, nieprawdaż? Ależ my mamy go dosyć! Stres w szkole, stres w pracy, czasem stres w domu... 

...i z tego wszystkiego na jakimś etapie nabieramy błędnego przekonania, że stres to zło. A później jesteśmy gotowi zrobić wszystko, by oszczędzać stresu naszym dzieciom i zwierzętom. Stąd mieliśmy swego czasu modę na "bezstresowe wychowanie dzieci" - a potem sukces ogólnonarodowej superniani, która po prostu przywracała normalność. To samo dzieje się w świecie szkolenia zwierząt - również psów. Niektórym na sam dźwięk słowa "stres" drżą ręce, kurczą się źrenice i przyspiesza oddech... Na podstawie poziomu kortyzolu we krwi - tzw. hormonu stresu, próbuje się oceniać skuteczność metod szkoleniowych, nie patrząc na uzyskane efekty. Jeśli poziom kortyzolu rośnie, oznacza to, że zwierze jest zestresowane, czyli cierpi... to ślepy zaułek.

Wystarczy wyobrazić sobie, co było, gdyby nie było stresu? Mówiąc oględnie, nadal wszyscy byśmy leżeli w kołyskach. To właśnie presja - choćby społeczna, czy fizyczna - powodują, że jednak wychodzimy z komfortowej skorupki i zaczynamy iść przed siebie o własnych siłach. Kłótnie w piaskownicy, sprawdziany w szkole, matura, prawo jazdy, egzaminy na studia, rekrutacja do pracy - to wszystko stres i presja. Nie da się tej presji uniknąć! Jeśli mamy szczęście być wychowani ze zrozumieniem istoty stresu, nasze dorosłe życie staje się pełniejsze i lepsze - zamiast unikać stresu, wychodzimy mu naprzeciw i wykorzystujemy na naszą korzyść. 

Tak samo jest w szkoleniu psów (zostawmy już na boku konie). Jeśli nie zapoznajemy psa ze znaczeniem presji i sposobów w jaki sobie z nią radzić, jeśli jedyne co mamy mu do zaoferowania to głaskanie za uszkiem i beztroska zabawa, to tylko szczęśliwy traf uratuje nas przed kłopotami. Dlatego tak istotna jest prawidłowa socjalizacja w wieku szczenięcym i dlatego tak ważne jest obcowanie z presją (w parze z rozluźnieniem) w trakcie dalszego szkolenia psa. Unikanie to nie metoda...tępa konfrontacja również. Grunt to myśleć samemu i nauczyć myśleć psa, by w każdej sytuacji, nawet tej stresującej, wiedział jak prawidłowo zareagować.

 

ŁW

 

 

Please reload

Polecamy na blogu

Kilka słów o korygowaniu złych zachowań.

May 9, 2019

1/5
Please reload

Ostatnie posty

December 14, 2017

February 15, 2017

Please reload

Archiwum
Please reload

Dołącz do nas na facebook'u
  • Facebook Classic
szkolenie psów warszawa, behawiorysta warszawa, szkolenie psów bingo,

© 2018 BINGO! Szkolenie Psów

International Association of Canine Professionals (IACP)

IACP#5401 - Associate Level

  • Wix Facebook page
  • YouTube Classic
  • Google+ App Icon